Ori:
– Te gnojki są gorsze niż karaluchy. – odezwałem się do Dexa przez łącze, śmiejąc się, gdy robiłem unik przed wampirem-niedźwiedziem o szklistych, brązowych oczach.
– Miej oczy szeroko otwarte. – odparł Dex. Skierowałem wzrok w stronę wejścia i zobaczyłem wysokiego, opalonego mężczyznę, ubranego w nosidło z prześcieradła, opędzającego się od wściekłej hybrydy wampira i wilka.
Clarisse pojawił
















