Kael:
Czułem chłodną poranną bryzę, delikatnie obmywającą moją skórę, gdy powoli uniosłem powieki. Przetarłem twarz, próbując przypomnieć sobie wczorajsze wydarzenia. Delikatny ruch po mojej prawej stronie wyrwał mnie z porannego otępienia, chwytając za serce najlepszym widokiem na całym świecie.
Moja będąca w zaawansowanej ciąży Luna, a teraz również żona, rozciągnięta na wielkiej górze poduszek
















