Kael:
Kiedy dotarliśmy do naszej granicy, do domu mieliśmy jakieś dwadzieścia minut drogi. Varg kręcił się w kółko i wył. Czułem się tak samo, ale to napierało na moje dżinsy, przez co musiałem się wiercić co kilka minut. Vaughn miał ten sam problem.
– Kurwa! – jęknęliśmy obaj, a potem wybuchnęliśmy śmiechem, bo byliśmy dosłownie pod pantoflem.
– Po prostu zawieź nas do domu – zaśmiałem się, obser
















