Kael:
Po jej drobnym przytyku o tym, że dostałem w twarz od kobiety, Varg i ja uznaliśmy za stosowne wymierzyć jej małą karę.
Kiedy Vanya nazwała mnie KV, zamurowało mnie, bo ostatnią osobą, która tak się do mnie zwracała, była moja matka. Zawsze nienawidziłem, gdy tak mnie nazywała, ale z jakiegoś powodu, kiedy padło to z ust Vanyi, poczułem się dobrze. Zabrzmiało to cholernie seksownie.
Jej podn
















