Vanya:
"A! Tu jest." – oznajmił radośnie Valerius, wstając, by przywitać mnie uściskiem. Bastian wpatrywał się we mnie szeroko otwartymi oczami; po czym zaczął się śmiać.
"Co w tym takiego śmiesznego?" – zapytał Valerius, posyłając mu surowe spojrzenie. Wiedziałam, dlaczego się śmiał, kiedy zorientował się, kim jestem. HAHAHA…
"Myślałem, że żartujecie na jej temat." Bastian rzucił ojcu gniewne spo
















