Kael:
Powoli ruszyłem naprzód, pozwalając jej cieszyć się chłodną, orzeźwiającą wodą. Usiadłem na brzegu, obserwując, jak z gracją pływa, a jej włosy swobodnie falują pod wpływem podwodnego prądu.
Księżyc właśnie zaczynał wschodzić, gdy zanurzyła się pod wodę, by wynurzyć się w łagodnym blasku z jasnymi, nefrytowymi oczami.
Z wolna brodząc w kierunku brzegu, zatrzymała się, lekko przechylając głow
















