Z perspektywy Kaela:
Corvus skupił na mnie swoje kalkulujące, chłodne spojrzenie, a jego usta wykrzywiły się w mrocznym, aroganckim uśmieszku, od którego przyprawił mnie o gęsią skórkę. – Ach, Alfa „Krwawa Pustka” Kael, jak miło, że wreszcie zabrałeś głos – powiedział, a jego głos ociekał protekcjonalnością. – Owszem, to wielka szkoda, że Vulkan lekkomyślnie wykorzystał moją wojowniczkę dla własny
















