Vanya:
Obserwowałam, jak wszyscy wchodzą do jadalni. KV delikatnie zacisnął swoją dłoń na mojej, posyłając mi pokrzepiający uśmiech, od którego z miejsca stałam się wilgotna w majtkach.
Och, Bogini, dopomóż!
Zaśmiałam się cicho, wypuszczając powoli oddech uspokajający; wkroczyliśmy do jadalni, gdzie powitało nas troje Starszych. Jednak nie byli oni starzy, jak mogłaby na to wskazywać nazwa ich fun
















