Vanya:
„Och, moja Bogini! Kto to jest ten słodziak?” – zapytała cicho Vera, podchodząc do Maddocka trzymającego Lucę na piersi.
„To Luca, a to Milo” – uśmiechnęłam się, podnosząc Milo do odbicia i pośpiesznie zakrywając odsłoniętą pierś.
„Chodź, mogę go wziąć, a ty idź się ogarnij”. Vera wyciągnęła ręce po Milo z szerokim uśmiechem na twarzy. Delikatnie skinęłam głową, a ona wzięła go w objęcia, p
















