Vanya:
Valerius przybył, by eskortować mnie na dół, wraz z Bastianem i Corbinem, którzy eskortowali swoje matki. Byłam teraz częścią tej grupy. „Matka” powtórzyłam w myślach. Zatrzymaliśmy się na tylnym patio, pozwalając Clarisse i Zarze zająć ich miejsca.
Valerius skinął mi głową, schodząc długą, kamienną ścieżką wyłożoną kolorowymi, szklanymi słoikami z pływającymi świecami. Sceneria była niezwy
















