Nieznajomy:
„Szlag by to! Slade. Dałem ci do zrobienia jedną pieprzoną rzecz”. Głęboki syk wyrwał mi się z piersi, gdy siedziałem cicho w ciemnym kącie korytarza.
Jakim cudem miałem takiego pieprzonego pecha?
„Co? Słuchać, jak Clive dumnie rozprawia o przyszłym panującym Królu i jego kurwie Królowej” – zasyczał cicho Slade z głębi celi, czekając, aż nadejdzie czas, by stanąć przed Radą.
Zupełnie j
















