Kael:
„Och, są i moi trzej przystojni mężczyźni” – wykrzyknęła Vanya, po czym upuściła torby przy schodach i z promiennym uśmiechem podeszła do nas, całując mnie delikatnie.
„Właśnie skończyliśmy jeść; teraz idziemy na górę zmienić pieluchy” – powiedziałem łagodnie do Milo w moich ramionach, podczas gdy on i Luca gruchali do siebie z ożywieniem.
„Dobrze. Zatem spotkamy się na górze”. Uśmiechnęła s
















