SINCLAIR.
Wydaje jęk przez sen, a ja chichoczę, wyciągając rękę, by odgarnąć jej włosy z twarzy. Wzdycham na widok tego pięknego obrazu: jej rzęsy spoczywają elegancko na skórze, a na czole pojawia się zmarszczka, gdy nad nią stoję.
Znowu pomrukuje i obraca się na drugi bok, plecami do mnie. Uśmiecham się, obejmując ją ramieniem w talii i przyciągając mocniej do siebie, po czym zbliżam się do je
















