ASHLEY.
– Muszę wracać do domu! – informuję Lucy, a ona marszczy brwi, wpatrując się we mnie zdezorientowanym wzrokiem.
– O czym ty mówisz? Przecież dopiero co przyszłaś. Coś się stało, Ashley? – pyta z troską malującą się na jej twarzy, a ja kiwam głową, unosząc telefon.
– Coś wyskoczyło w domu i muszę wracać.
– Chcesz, żebym poszła z tobą? – pyta, odsuwając się od szafki, a ja kręcę głową z
















