SINCLAIR.
- No weźcie się, chłopaki! Co z wami? Co się stało z tymi imprezowymi świrami, których znam? Wyglądacie, jakby was podmienili. Wyszliście gdzieś, wróciliście jako cienie samych siebie. - Brock prycha, próbując wyciągnąć mnie i Vincenta z kanapy. Uśmiecham się tylko do niego, opierając się wygodniej o oparcie.
- Serio, Sinclair? - marszczy brwi. Wzdycham i zwracam się do Vincenta: - Myś
















