Seraphina
"Dziadku, mam gdzie się zatrzymać. To bezpieczne miejsce", powiedziałam stanowczo, nie ustępując pod wyczekującym spojrzeniem Winstona. Staliśmy przed moim blokiem, a wieczorne powietrze przesycone było napięciem.
Veronica uśmiechnęła się z pogardą, stukając perfekcyjnie zrobionymi paznokciami o swoją designerską torebkę. "Bezpieczne? Jedyne niebezpieczeństwo w tej okolicy to to, że to t
















