Seraphina
Całe moje ciało przeszło w stan najwyższej gotowości. Coś w tym, jak mnie atakowała, wydawało się nie na miejscu - jakby miała w tym ukryty cel. "Nie wydaje mi się, żeby to była twoja sprawa" - powiedziałam, utrzymując pewny głos.
Emilia podeszła bliżej, naruszając moją przestrzeń osobistą. "Jestem po prostu ciekawa. Nigdy nie sądziłam, że wataha Crescentwood upadnie tak nisko. Próbujesz
















