Seraphina
Słysząc komentarze rodziny Declana na mój temat, poczułam się głęboko zraniona, więc szukałam pocieszenia u kogoś znajomego. Poszłam do gabinetu Fredericka, żeby na niego poczekać.
Kiedy wrócił, przyjrzał się mojej twarzy z profesjonalną wnikliwością. "Wyglądasz na wyczerpaną. I coś jeszcze cię gryzie."
Wzruszyłam ramionami, starając się wyglądać nonszalancko. "Jestem po prostu zmęczona.
















