Seraphina
Sala do analizy matematycznej gwarzyła cichymi rozmowami, gdy studenci zajmowali swoje miejsca. Zsunęłam się do przodu na ławkę, opierając głowę na skrzyżowanych ramionach. Po porannym spotkaniu z Silasem pragnęłam jedynie stać się niewidzialna.
Zamknęłam oczy, udając sen, aby uniknąć jakichkolwiek szans na kontakt wzrokowy. Głos profesora monotonnie rozwodził się nad pochodnymi i całkam
















