Seraphina
Szmery tłumu ucichły, gdy Declan delikatnie ujął moją dłoń, a jego palce splotły się z moimi z pewnością, która sprawiła, że moje serce zabiło szybciej. Formalne przedstawienie jako dyrektora Vance Enterprises dobiegło końca, a teraz Declan prowadził mnie z dala od ciekawskich spojrzeń i szeptów.
"Nudna część za nami", szepnął, a jego ciepły oddech owiał moje ucho. "Teraz czas na prawdzi
















