Declan
Kiedy Seraphina wyszła, kazałem Jasperowi przyprowadzić do mnie Everetta.
Zamknąłem za sobą drzwi wyłożonego dębem gabinetu, czując, jak powietrze gęstnieje od napięcia. Moje oczy przybrały niebezpieczny, złoty odcień, gdy skupiłem wzrok na pozornie opanowanej sylwetce Everetta, stojącego przy oknie.
– Jaki jest twój prawdziwy cel w zabieraniu Seraphiny za granicę? – Utrzymywałem zwodniczo
















