Seraphina
Kilka dni później w szkole rozpoczęły się wakacje. Ponieważ Declan od trzech dni przebywał w podróży służbowej, wydawało się, że to idealny moment na załatwienie pewnych niedokończonych spraw w Nowym Jorku.
Mój telefon zawibrował w kieszeni, gdy dotarłam do mojego kompleksu apartamentów w Nowym Jorku. Zaparkowałam motocykl i sprawdziłam identyfikator rozmówcy. Dziadek. Uśmiech przemknął
















