Seraphina
Moje serce uderzało o żebra, gdy pędziłam przez szpitalne korytarze. Sterylny zapach środków antyseptycznych drażnił moje nozdrza.
Marcus stał przed salą operacyjną, a jego zazwyczaj stoicka twarz była wykrzywiona z niepokoju. Jego oczy błyszczały bursztynowym blaskiem, typowym dla wilkołaków w stresie.
"Panienko Seraphino" – powiedział łamiącym się głosem. "Starszy pan ma się nie najlep
















