Seraphina
Z zaciśniętymi zębami patrzyłam, jak pielęgniarka pobiera ostatnią fiolkę mojej krwi.
"Zanieście je natychmiast do laboratorium", poinstruował Charles, a jego blade palce musnęły kolekcję szklanych probówek zawierających moją krew. "Chcę mieć pełną analizę do rana".
Przycisnęłam wacik do ramienia. "Skończyliśmy tu?" zapytałam chłodno, próbując ukryć swój dyskomfort.
Wargi Charlesa wykrzy
















