Seraphina
Moje serce tłukło się o żebra, gdy luksusowy samochód Declana podjechał pod imponujące bramy posiadłości Sterlingów. Stawiałam czoła hakerom, przestępcom, a nawet Charlesowi Ashfordowi, ale było coś w poznawaniu rodziny Declana – tym oficjalnym – co sprawiało, że pociły mi się dłonie.
– Wyglądasz, jakbyś szła na egzekucję – powiedział Declan łagodnym głosem, wyłączając silnik.
– Aż tak t
















