Dlaczego?
Kilka kropel smutku wymknęło się z kącików moich oczu przez piekący ból skóry, gdy próbowałam się podnieść. Cicho łkałam, nie chcąc, by ktokolwiek widział, jak bardzo zraniły mnie słowa starego dziedzica. Jego słowa bolały bardziej niż kłuta rana w klatce piersiowej, którą po sobie zostawił. Wciąż mając mroczki przed oczami, zebrałam wszystkie warzywa i włożyłam je do torby. Były całe w
















