PERSPEKTYWA: ON
Czuwałem przez całą noc, przyglądając się cicho płaczącej kobiecie. Była zrozpaczona, bo jej dom zalewała woda, a ona nie miała mocy, by powstrzymać napierający żywioł. Jedzenie, które spożyliśmy zaledwie kilka godzin wcześniej, teraz unosiło się na powierzchni powodzi. Siedzieliśmy w podwyższonym kącie, którego woda nie zdołała dosięgnąć. Zerknąłem na mojego pierwszego przyboczneg
















