— Widzicie? Wiedźma tu jest.
Moje ciało zadrżało, gdy wycelował we mnie swój pomarszczony palec, nazywając mnie tym mianem. Jego starcze oczy patrzyły na mnie z odrazą. Na jego twarzy wykwitł złośliwy uśmiech, gdy dostrzegł mój przerażenie. To obwieszczenie sprawiło, że wszyscy mieszkańcy wioski odwrócili się w moją stronę. Krew odpłynęła mi z twarzy, gdy zobaczyłam w ich oczach tę samą nienawiść.
















