„W tym lesie nie ma drzew zielnych”.
Gdy tylko wypowiedział te słowa, całe moje ciało zamarło. Sprawiło to, że spojrzałam na niego szeroko otwartymi, zaskoczonymi oczami. Jego półuśmiech się poszerzył, gdy zobaczył, jak moja twarz traci kolory. Jego złote tęczówki znów omiotły moją twarz, przyprawiając mnie o dreszcz na całym ciele. Uciekaj! – krzyczał mój umysł, ale całe moje ciało było sparaliżo
















