„Kto tam jest?”
Moje ciało wciąż drżało, gdy kątem oka dostrzegłam wysoką postać wyłaniającą się spomiędzy regałów miarowym krokiem. „Pytałem, kto tam jest?” Powtórzył swoje słowa, tym razem z większą dominacją w głosie, co wywołało dreszcz na moim ciele. Słyszałam, jak jego kroki stają się coraz głośniejsze, jakby nie mógł się doczekać, by ukazać swoją wysoką sylwetkę zza półek. Zanim zdążył wyjś
















