PERSPEKTYWA: ONA
Wyrwałam się z głębokiego snu, a resztki marzenia sennego wciąż kłębiły mi się w głowie. Krople potu ściekały mi z linii włosów po czole, jakby wilgotność powietrza nagle wzrosła, choć wokół mnie panował przejmujący chłód. Uniosłam rękę i przetarłam czoło jej wierzchem. Moje policzki płonęły, jakbym miała gorączkę. Przeczesałam palcami włosy i zamknęłam oczy z irytacją. Taki sen n
















