Zanim się spostrzegłam, leżałam na łóżku, a on znajdował się nade mną.
Nawet nie zdążyłam tego przetworzyć. Poruszał się tak szybko, że zanim zrozumiałam, co się dzieje, przygniatał mnie już do materaca ciężarem swojego ciała. Jego twarz znajdowała się zaledwie cal od mojej. W jego oczach czaił się obłęd. Położyłam dłonie na jego twardej piersi i spróbowałam go odepchnąć, ale on nawet nie drgnął.
















