PERSPEKTYWA JEGO
Wędrowaliśmy po całym targowisku i okolicach świątyni, przyciągając dziwne spojrzenia wieśniaków i przechodniów. Być może nigdy wcześniej nie widzieli jeleni idących z ludźmi; dla nich te stworzenia pozostawały dzikie. Tymczasem ja tkwiłem ukryty w koszyku, podczas gdy to dziecko ciągnęło mnie ze sobą, by oglądać przygotowania do festiwalu. Nie mogłem pojąć, dlaczego nawet mój zas
















