Może ktoś mnie jednak lubi!
Odwrócił się ze wściekłością w oczach i odszedł, a Finnian podążył za nim, starając się dotrzymać mu kroku. Odwróciłam wzrok i spojrzałam na jagody. Wyglądały tak kusząco, ale nie miałam ochoty ich jeść. Westchnęłam z udręką, patrząc na owoce w dłoni. Podałam je służącej i postanowiłam odnaleźć Lyrę. Służąca poinformowała mnie jednak, że wyszła z Twierdzy. Nigdy wcześni
















