PERSPEKTYWA JEJ
„Kim jesteś?”
Zadałam to pytanie ledwo słyszalnym głosem, widząc przed oczami rozmytą postać. Wiedziałam, że to nie był stary dziedzic ani żaden z jego ludzi. Ta postać stojąca przede mną wydawała mi się znajoma — kogoś takiego już kiedyś widziałam. Jednak nie potrafiłam go przypisać do żadnego wspomnienia; moja głowa była zbyt ciężka, a ramiona bolały, jakby tysiące mrówek wgryzał
















