Podsunęła mi pomysł, ale nie wiem, jak go zrealizuję.
Potem zmusiła mnie do zjedzenia tych jeżyn. Nigdy wcześniej nie jadłam tak dobrych owoców, były niesamowicie słodkie i soczyste. Skończyłyśmy je błyskawicznie, a ona w międzyczasie opowiadała mi, jak męczący był jej dzień. Zapytałam ją, jak wygląda świat poza Twierdzą. Powiedziała, że jutro też wychodzi, by kupić materiał na moją suknię, którą
















