– Skąd więc te siniaki? – zapytał.
Moje oczy rozszerzyły się w kompletnym zaskoczeniu, gdy spojrzałam na ślady na moich ramionach. Spałam pod drzewem. Skąd one się wzięły? To pytanie krążyło mi po głowie, a gdy dotarła do mnie prawda, moje oczy niemal wyszły z oczodołów. To nie był sen. Naprawdę tam byłam, a te siniaki są dowodem na to, że to, co brałam za sen, było rzeczywistością. Ale jak to moż
















