Cóż, tak właśnie myślałam.
Byliśmy w drodze do twierdzy, a ja zajęta byłam oglądaniem rzeczy, które kupiłam na targu. Właściwie nie ja, lecz Lyra. Kupiła je dla mnie. Tyle tu nefrytowych szpil do włosów. Kilka bransolet z kości słoniowej i małe lusterko. W domu nigdy nie miałam lustra. Był to luksus, na który mogli pozwolić sobie tylko bogacze. Zawsze przeglądałam się w wodzie. Dziś zobaczyłam to
















