Madelyn weszła do swojego pokoju, zdjęła brudne ubranie i stanęła przed szafą, próbując zdecydować, co na siebie włożyć. Przez cienką ścianę słyszała dobiegający z zewnątrz głos Zacha.
– Tym razem mam pilną sprawę w firmie. Jeśli skończę wcześniej, wrócę do ciebie – powiedział Zach.
Jadie odpowiedziała ze zrozumieniem:
– Nic mi nie jest, Zach. Idź załatwić swoje sprawy. Będę tu na ciebie czekać.
–
















