Madelyn podciągnęła nogi, a światło ekranu telefonu odbijało się w jej oczach. Patrzyła na słowa, nie wiedząc, co mu powiedzieć.
W końcu wysłała kilka słów troski: [Skoro złapałeś przeziębienie, wypocznij. Pamiętaj, żeby się nawadniać i brać leki na czas.]
[Zrobię tak.]
[To kładź się wcześnie spać. Dobranoc.]
[Dobranoc.]
Teraz, gdy patrzyła wstecz, nie miała żadnego powodu, by spotykać się z Ethan
















