Rosario gotowała. Madelyn zmrużyła oczy i zerknęła na godzinę. Była dopiero szósta rano, a słońce na zewnątrz właśnie zaczynało wschodzić.
„Co robisz tak wcześnie? Wracaj spać jeszcze na chwilę. Jedzenie będzie gotowe za moment”.
Madelyn objęła Rosario w pasie od tyłu i oparła brodę na jej ramieniu. Miała uroczy, zaspany wyraz twarzy, a kosmyk włosów sterczał jej na czubku głowy.
„Co pysznego robi
















