Gdyby zgubiła ją w normalnych okolicznościach, po prostu wyrobiłaby nową, ale nie w tej sytuacji. Jednak bez dowodu osobistego nie mogła nic zrobić, a do rezydencji Jentów wracać nie chciała.
Madelyn nigdy nie miała zbyt wiele cierpliwości do Wondy i zazwyczaj po prostu przymykała na nią oko, co i tak było traktowaniem o wiele lepszym, niż to, na które Wonda w jej mniemaniu zasługiwała.
Gdyby wcią
















