Zgromadzeni wydawali się oszołomieni tym szokującym wyznaniem, a w sali konferencyjnej zapadła napięta atmosfera. Nawet Michelle z trudem pojmowała tę wstrząsającą informację. – Nie rzucaj bezpodstawnych oskarżeń, Madelyn.
Madelyn patrzyła na nią i na twarze pozostałych z obojętnością.
Zarówno Lampreyowie, jak i Lupertowie nie odważyli się odezwać ani słowem.
– Chcesz, żebym wdała się w szczegóły?
















