– Biegnij dalej! Czemu stanęłaś?
– No dalej, mała. Przestań się opierać i po prostu chodź z nami. Nie zrobimy ci krzywdy.
Madelyn zerknęła na szalejące pod nią fale. Kamienie spod jej stóp spadały w dół i były natychmiast połykane przez wodę. W obliczu tak wielkiej niepewności przyłapała się na rozważaniach: „Czy się teraz boję? Być może”.
Wspomnienia zalały jej umysł – tragiczne śmierci, zdrada i
















