– Próbujesz teraz ze mną negocjować? – Hayson zmarszczył brwi.
Madelyn powiedziała gniewnie:
– To ty cofasz swoje słowa. Ojcze... jestem już dorosła. Czy możesz przestać decydować o wszystkim za mnie? Nie jestem twoją marionetką!
– Pyskujesz teraz, co?! – Hayson trzasnął sztućcami o stół. – Czy tak cię wychowałem, żebyś mi pyskowała?! Nie waż się zapominać, kto cię teraz utrzymuje! Zobaczymy, jak
















