Telefon Zacha zaczął wibrować w cichym pokoju szpitalnym. Wyciągnął urządzenie z kieszeni i zobaczył, że dzwoni Hayson. Wychodząc z sali, odebrał połączenie, a jego głos był spokojny, lecz pełen szacunku: „Ojcze...”
„Madelyn wpakowała się w kłopoty w szkole. Jedź zobaczyć, co się dzieje!” Hayson brzmiał na nieco rozzłoszczonego.
„Madelyn? Dobrze... Zrozumiałem”. Ton Zacha był łagodny, ale jego twa
















