Forrest brutalnie szturchnął korpulentnego chłopaka drzemiącego obok Madelyn. Wyrwany ze snu, zamrugał ze zdezorientowaniem.
– Spadaj! – wrzasnął Forrest.
Chłopak, który urodził się w nagłym bogactwie dzięki kwitnącemu rodzinnemu interesowi hodowlanemu, nie był znany z niczego poza częstymi drzemkami. Jego prace szkolne często nosiły ślady śliny. Widząc Forresta, szybko zrozumiał sytuację i wstał,
















