Madelyn odchyliła się do tyłu i runęła w dół, a wiatr smagał jej twarz niczym nóż.
Jej ciałem wstrząsnął ból.
Forrest krzyknął:
– Madelyn Jent!
– O nie! Panie Jardin, panna Jent... – wykrztusił zszokowany Fred.
Zach powiedział:
– Madelyn...
– O kurwa! Rogan, ta kobieta naprawdę skoczyła. Zabiliśmy ją! Co robimy?!
– To nie ma ze mną nic wspólnego! Nie zabiłem jej! Nic nie zrobiłem.
Rogan spojrzał w
















