Dziesięć sekund później Madelyn zamrugała, otwierając oczy. Jasne światło zalało jej pole widzenia, natychmiast wyrywając ją z senności.
– Zach Jar... uh, Bracie? Dlaczego jesteś w moim pokoju? – Podciągnęła się do pozycji siedzącej, a serce waliło jej jak młotem. „Dlaczego właśnie wypaliłam jego pełne imię i nazwisko?”. Ścisnęła koc, a jej oczy rozszerzyły się z niepokoju.
Zach obserwował, jak Ma
















