– Puść mnie, ty bydlaku! Mój ojciec nie pozwoli ci żyć, jeśli podniesiesz na mnie rękę!
Rogan zaśmiał się pogardliwie.
– Twój ojciec? Jest bezwartościowy i będzie musiał bić mi pokłony, jeśli odważy się tu pokazać.
– Ktoś, ktokolwiek, POMOCY!!!
– Suko, po co się tak drzesz?! Twoja bielizna to sama koronka, więc co ty, kurwa, udajesz? – Rogan natychmiast ją spoliczkował.
Twarz Madelyn odwróciła się
















